Zbyt częste alarmy mogą zmniejszać zaufanie do komunikatów kryzysowych
Nadmierna liczba alertów od służb może powodować, że obywatele zaczynają ignorować ostrzeżenia, podobnie jak podczas pandemicznych zakazów wstępu do lasów. Eksperci zauważają, że państwo ryzykuje utratą wiarygodności.
Polska służby ratunkowe regularnie wysyłają do mieszkańców wiadomości SMS z ostrzeżeniami o zagrożeniach. Jednak coraz częstsze alarmy mogą prowadzić do efektu przeciwnego niż zamierzony — zamiast wzbudzać czujność, zaczynają generować zmęczenie i niedowierzanie odbiorców.
Zjawisko to ma precedens z czasów pandemii COVID-19, kiedy rząd wprowadził zakaz wstępu do lasów. Restrykcja ta, postrzegana przez wielu jako nadmiernie drastyczna lub nieuzasadniona, nauczyła część społeczeństwa, że polecenia wydawane przez władze mogą być podważane i ignorowane.
Podobny mechanizm może teraz działać w przypadku cyklicznych komunikatów od służb kryzysowych. Jeśli obywatele otrzymują zbyt wiele alertów, szczególnie gdy część z nich okazuje się mniej istotna, naturalna staje się reaction polegająca na zaignorowaniu kolejnych wiadomości. Paradoksalnie, wyczerpanie zaufania odbiera powadze ostrzeżeniom, które rzeczywiście mają istotne znaczenie dla bezpieczeństwa.
Problem leży w kwestii równowagi między skuteczną komunikacją kryzysową a избежанием nadmiarowości informacyjnej. Służby muszą znaleźć sposób na takie przekazywanie zagrożeń, aby nie doprowadzić do obniżenia wiarygodności swoich komunikatów. W sytuacjach rzeczywistych niebezpieczeństw społeczeństwo powinno być w stanie na bierze i reagować bez wahania — coś, co wymaga utrzymania odpowiedniego poziomu zaufania do instytucji bezpieczeństwa.
Na podstawie materiału WP. Link do oryginału →

VII Motopiknik w Kobylinie
VII Motopiknik w Kobylinie za nami. Ryk silników, dym i świetna atmosfera na koniec wakacji!
Czytaj na PolskaNaMotocyklu.pl →